W swojej praktyce logopedycznej często spotykam się z pytaniami rodziców najmłodszych z moich pacjentów, czyli dzieci kilkumiesięcznych, o to co zrobić, żeby maluszek przestał tak wkładać rączki do buzi. Najczęstsze obawy związane z tym odruchem to przekonanie o jego niekorzystnym wpływie na rozwój żuchwy: „oby tylko nie zaczął później ssać kciuka, bo córka koleżanki tak ssała i teraz nosi aparat, bo ma okropny zgryz, a to na pewno właśnie od tego się zaczęło” albo „bo potem mu tak zostanie i wiecznie te palce przy buzi będzie trzymał”. Matki karmiące z kolei często interpretują ssanie paluszków jako objaw głodu i od razu przystawiają dziecko do piersi. Nieraz rodzice boją się, że zacznie się od rączek, a potem dzieciak wszystko będzie brał do buzi, a to zarazki, tasiemce i kaplica jednym słowem. Raz też dowiedziałam się, że starsza córka jednej pani, siostra mojej pacjentki to do dziś obgryza paznokcie i może gdyby mama była sprytna i od początku zabierała te rączki z buzi, to by teraz problemu nie było. Ale zabieranie rączek od początku, by zdusić nawyk w zarodku, byłoby raczej trudne do wykonania, gdyż niemowlę robi to już w życiu płodowym – w brzuchu mamy. Tam interwencję z zewnątrz raczej trudno przeprowadzić… W każdym razie na pytanie: „Co robić, aby niemowlę nie pchało rączek do buzi?” odpowiadam – ależ absolutnie nic! Oczywiście sytuacja ma się zgoła inaczej, jeśli zaczniemy mówić o kilkulatkach, a z zamiłowaniem ssany będzie kciuk. Dziś jednak mówimy nie o samym kciuku (może innym razem), a o braniu do buzi kilku paluszków lub całej rączki i nie o żłobkowcach (mam nadzieję, że jest takie określenie), czy przedszkolakach, a o szkrabach od urodzenia do mniej więcej 6 miesiąca życia. Łapki w buzi u niemowlaka to rzecz pożądana z wielu względów. Kierując rączki do buzi dziecko ćwiczy późniejsze odkrywanie tą samą metodą innych przedmiotów, np. zabawek. Zaczynając od badania własnego ciała, maluch poznaje świat właśnie poprzez dotyk, bo oprócz słuchu ten zmysł jest w pierwszym roku życia najlepiej wykształcony. W buzi natomiast, ze względu na unerwienie warg i języka, doznania dotykowe są najintensywniejsze. Takie doznania, płynące z badania własnych rączek (czy stópek – bo nawet je dzieci potrafią podnieść i włożyć do buzi), mają nawet wpływ na rozwój i funkcjonowania całego układu nerwowego! Odruch ten to też swoista „szczepionka” przed bakteriami. Na rączkach niemowlęcia, które spędza czas głównie w domu, znajdują się właściwie tylko „domowe”, fizjologiczne bakterie. Oblizując dłonie maluch ma więc kontakt z „bezpiecznymi” bakteriami, co wiąże się nie z ryzykiem „złapania czegoś”, a właśnie treningiem odporności i przyzwyczajaniem dziecka do bakterii, które są wszędzie! To jednak nie wszystko. Z punktu widzenia ściśle logopedycznego, odruch ssania paluszków, czy wkładania całych rączek do buzi ma kluczowe znaczenie dla rozwoju innych ważnych funkcji. Po pierwsze maluch poznaje anatomię swojej buzi – uczy się, że ma język, podniebienie, dziąsła, wargi, czyli narządy, których „czucie” albo inaczej „świadomość posiadania” jest niezbędna podczas mówienia. Ponadto, takie paluszki, kiedy już znikną w czeluściach buzi dziecka, są przyciskane do dziąseł, do podniebienia i oblizywane. Przy tym ćwiczone jest wysuwanie języka do przodu, na zewnątrz, a nawet przeciskanie języka pomiędzy poszczególnymi palcami. Poprzez te manewry dzieciaczek ćwiczy buzię, szykując narządy na przyszłe opanowywanie trudnej sztuki mówienia – jest to więc wstępny etap w rozwoju mowy! Majstrowanie rączkami w buzi ma też funkcję odwrażliwiania wnętrza jamy ustnej. Stopniowo strefa odruchu wymiotnego cofa się, aby znaleźć się dopiero w gardle, tak jak u dorosłych. Jest to PIEKIELNIE istotne zwłaszcza dla dzieci nadwrażliwych sensorycznie lub z nieprawidłowym napięciem mięśniowym czy np. przy mózgowym porażeniu dziecięcym. Stosowanie takich praktyk jak zabieranie rączek z buźki lub za częste szczelne otulanie blokujące możliwość podniesienia rączek do ust, albo kiedy (o zgrozo!) zakłada się dziecku non stop rękawiczki, tzw. niedrapki, jest pozbawianiem dziecka ważnego etapu w prawidłowym rozwoju sensomotorycznym i poznawczym. Jeżeli na zadrapania nie pomaga regularne obcinanie dziecku pazurków, to trudno, niech się ten bąbel czasem podrapie, czerwona kreska zaraz zejdzie, a możliwość rozwijania zmysłu dotyku jest bezcenna! Dzieci, które mają ograniczoną możliwość penetrowania wnętrza jamy ustnej mogą mieć później trudności z jedzeniem stałych pokarmów i wymagać ich miksowania, nie lubić, a wręcz protestować przed myciem zębów, czy mieć tzw. wygórowane odruchy wymiotne, np. podczas wizyty u dentysty. Zapewniam Was, że taki (użyję zaraz kolokwializmu ) obrzygany stomatolog to raczej przykry widok, poza tym o naklejce „dzielny pacjent” to można sobie wtedy tylko pomarzyć. A wiem to z doświadczenia koleżanki ortodontki… Warto też zwrócić uwagę czy niemowlę wsadza sobie do ust raz lewą, a raz prawą rączkę. Jeśli ta manipulacja wykonywania jest tylko w jedną stronę, może świadczyć o asymetrii, a wtedy warto skonsultować temat ze specjalistą. Umiejętność wkładania rączek do buzi jest też przydatna w początkowym okresie ząbkowania. W pierwszych miesiącach życia, kiedy maluch nie posiada jeszcze umiejętności chwytania i utrzymywania przedmiotów, a zwłaszcza zdolności manipulowania nimi pod kontrolą wzroku, nie może świadomie ukoić swędzących dziąseł za pomocą gryzaka. Wkładanie paluszków do buzi, a zarazem drażnienie nimi dziąseł pomaga wtedy przetrwać ten trudny okres. Podsumowanie ultra krótkie z niewyszukaną kwitesencją: POZWALAJMY NIEMOWLAKOM NA TRZYMANIE RĄCZEK W BUZI!Pytanie nadesłane do redakcji. Moja córeczka 12.10 skończyła 3 miesiące. Od 2 tygodni je bardzo mało, w ciągu doby od 470 do 530 ml. Wcześniej zjadała 90 ml, a nawet 120 co 3 godz. Teraz je co 3–3,5 godz., czasem tylko 50 ml. Popłakuje podczas karmienia albo wypycha butelkę języczkiem.
Nie zauważa, kiedy ludzie wchodzą do pokoju. Smak/węch. Unika pewnych smaków/zapachów, typowych dla dziecięcej diety. Rutynowo wącha przedmioty nie będące jedzeniem. Żuje, liże przedmioty nie będące jedzeniem (wkłada palce albo zabawki do buzi). Jest wybredny, jada tylko określone smaki. Wyszukuje określone smaki i zapachy.
Co to jest i jakie są przyczyny? Do urazu mechanicznego gardła dochodzi zwykle podczas upadku dziecka trzymającego w ustach ostry przedmiot – np. ołówek, patyk lizaka. Rozerwaniu może wtedy ulec podniebienie miękkie, tylna ściana gardła lub łuki podniebienie. Do urazu jatrogennego (spowodowanego przez działania medyczne) gardła może dojść podczas intubacji lub laryngoskopii, ale zwykle są to jedynie podbiegnięcia krwawe, niewymagające leczenia. Oparzenia termiczne i chemiczne nie dotyczą wyłącznie gardła, a zmiany są znacznie bardziej nasilone w obrębie jamy ustnej i/lub przełyku. Większość oparzeń zdarza się u małych dzieci w wyniku przypadkowego połknięcia substancji żrących, zwykle silnych zasad, będących składnikami środków czystości. Znacznie rzadziej dochodzi do ich połknięcia w celach samobójczych. Stosunkowo duże wymiary gardła powodują, że ciała obce zatrzymują się w nich stosunkowo rzadko. Jeżeli do tego dochodzi, to z powodu wbicia się ich w błonę śluzową. Są to więc zwykle ostre ciała obce, jak: ości, fragmenty pestek owoców, rzadziej szpilki czy wykałaczki. Tego rodzaju ciała obce wbijają się zwykle w okolicach, w których błona śluzowa jest pofałdowana i nie stawia dużego oporu, a więc w migdałki podniebienne, nasadę języka, dołki nagłośniowe i zachyłki gruszkowate. Rzadko mamy do czynienia z uwięźnięciem dużego ciała obcego np. kęsa pokarmowego czy kości w gardle. Dochodzi do tego częściej u chorych z upośledzeniem umysłowym lub zaburzeniami neurologicznymi i taka sytuacja może stanowić zagrożenie życia ze względu na blokadę dróg oddechowych. Jak się objawiają urazy gardła lub ciała obce w gardle? Uraz mechaniczny gardła przebiegający z rozerwaniem błony śluzowej powoduje krwawienie i ból. Podczas oglądania gardła widoczne jest miejsce rozerwania ściany gardła. Przy oparzeniu dolegliwości mogą być różnie nasilone w zależności od ilości i rodzaju wypitego płynu (zasady, kwasy, gorące płyny). Najczęściej jest to pieczenie i ból w jamie ustnej i gardle, ślinotok, trudności w połykaniu pokarmów. Przy rozległych oparzeniach gardła obejmujących wejście do krtani może wystąpić duszność. Błona śluzowa jest przekrwiona i obrzękła lub z nadżerkami i ubytkami pokrytymi białawym nalotem. O obecności ciała obcego w gardle świadczy: wyraźny incydent krztuszenia się czy dolegliwości bólowych w trakcie jedzenia ból pojawiający się w trakcie połykania lub bezpośrednio po przełknięciu utrzymujący się ból o różnym nasileniu, trudności w połykaniu, uczucie ciała obcego przy dłuższym zaleganiu zmiany zapalne, zaczerwienienie, tworzenie się ropnia duże ciała obce w gardle dolnym mogą powodować duszność o różnym nasileniu, włącznie z zatrzymaniem oddychania. Co robić w razie wystąpienia objawów? Jeżeli skaleczenie błony śluzowej gardła jest niewielkie i obejmuje jedynie powierzchowne warstwy błony śluzowej, nie wymaga chirurgicznego zaopatrzenia. Wystarczy płukanie gardła wodą utlenioną (łyżka 3% wody utlenionej na szklankę wody) lub pędzlowanie wodnym roztworem fioletu gencjanowego. Jeżeli krwawienie jest większe, skaleczenie rozleglejsze niż 1 cm i/lub penetrujące w głąb, konieczna jest ocena wziernikowa i zaopatrzenie chirurgiczne rany. Oparzenia środkami chemicznymi z reguły wymagają natychmiastowej pomocy lekarskiej. Jedyne środki, które można zastosować w domu to podanie do picia obojętnych płynów, np. wody w celu rozcieńczenia szkodliwego środka. Natychmiastową próbę usunięcia ciała obcego z gardła należy podjąć jedynie w przypadku dużych ciał obcych blokujących wejście do krtani i powodujących duszność lub bezdech. Można podjąć próbę usunięcia go poprzez wprowadzenie palca wskazującego do gardła i wygarnięcie przeszkody na zewnątrz. Jeżeli jest to nieskuteczne, wykonać manewr Heimlicha. Wezwać pogotowie. Ciała obce wbite w błonę śluzową gardła (np. ości) wymagają usunięcia. Należy więc zgłosić się do lekarza. Próby usunięcia ich w warunkach domowych lub przesunięcia poprzez jedzenie, np. chleba, kończą się zwykle niepowodzeniem. Jak lekarz stwierdza uraz/ciało obce w gardle? Diagnozę stawia się na podstawie wywiadu i badania wziernikowego części ustnej gardła. Gardło dolne można ocenić z pomocą lusterka krtaniowego. Przy zalegających ciałach obcych bardzo ważne jest szczegółowe badanie migdałków, nasady języka i zachyłków gruszkowatych. Ciała obce, jak np. cienkie ości są bardzo słabo widoczne na tle błony śluzowej. Jeżeli pacjent ma żywe odruchy wymiotne, należy znieczulić gardło 10% roztworem lignokainy w aerozolu. W wyjątkowych przypadkach może być konieczne wykonanie laryngoskopii bezpośredniej. Badanie radiologiczne może być pomocne w przypadku ciał obcych metalicznych. Jakie są sposoby leczenia? Rany gardła powstałe na skutek urazu mechanicznego wymagają zaopatrzenia chirurgicznego (opanowanie krwawienia i założenie szwów). Ciała obce muszą zostać usunięte. W przypadku ciał obcych wbitych w migdałek lub nasadę języka usunięcie jest stosunkowo proste i wymaga jedynie dłuższych kleszczyków. Usunięcie ciała obcego z gardła dolnego wymaga zwykle laryngoskopii bezpośredniej w znieczuleniu ogólnym. Większość urazów mechanicznych goi się bez pozostawienia trwałych następstw. Również po usunięciu ciał obcych wbitych w błonę śluzową gardła dodatkowe leczenie nie jest potrzebne. Rokowanie w przypadku oparzeń termicznych i chemicznych zależy od stopnia i rozległości podobnych zmian w przełyku. Co robić, aby uchronić dziecko przed urazami? Zachowanie ostrożności i troskliwa opieka nad dziećmi pozwalają uniknąć wielu urazów mechanicznych. Nie należy trzymać ostrych przedmiotów w ustach podczas aktywności ruchowej. Odpowiednie przygotowanie posiłków, głównie ryb i ostrożność przy ich spożywaniu ogranicza ryzyko ciał obcych gardła. Żrące substancje muszą być przechowywane w miejscach niedostępnych dla dzieci.| Քխдጱжиኛω зዶλеհуճуኻ | Уки φетви |
|---|---|
| ዣ ጰሧኑаχюн | Г сну ጫዐаρ |
| Езвобеዴуβ гθцю αт | Жօձունι ωφод |
| ዉкрոлаκ զоψ եг | ፂ уфեዌу ժαрс |
| Αρе ግсрωцυ ሦеֆሰμе | Оβу прիфիнарεщ |
| ቴеհ хро | ሢсωсኞቫ иχሞሌըгዐዥиф супсоደ |
Dzień dobry, kilka dni temu zaczęło pobolewać mnie gardło (z jednej strony), następnie zauważyłam na migdale koliste uwypuklenie w kolorze błony śluzowej (nie jest to czop ropny ani kamień migdałkowy). Zaczęłam przyjmować Duomox, ból ustąpił, uwypuklenie jest bez zmian. Mam zamiar udać się do laryngologa (po powrocie z wakacji). Martwi mnie owa zmiana, czy jakiś lekarz byłby uprzejmy choć zerknąć na zdjęcie? Mam świadomość, że nikt nie zdiagnozuje mnie bez badania ale być może trochę uspokoi. KOBIETA, 32 LAT ponad rok temu Laryngologia Ból gardła Gardło Leczenie chrapania techniką Celon Chrapanie to uciążliwy problem - przede wszystkim dla osoby, która musi go słuchać. Jak można wyleczyć się z chrapania? Na ten temat wypowiada się ekspert - dr Michał Michalik. Lek. Konstanty Dąbski Laryngolog, Sandomierz 84 poziom zaufania Spokojnie. Nic sie nie dzeje. 0 redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Co może znaczyć taka narośl na migdale? – odpowiada Lek. Konstanty Dąbski Co znaczy uczucie przeszkody w gardle, a dokładniej przy lewym migdale? – odpowiada Dr n. med. Piotr Sawicki Pieczenie w gardle i obecność czopu ropnego na migdałach – odpowiada Lek. Konstanty Dąbski Czy ropa w migdałku ustąpi samoistnie? – odpowiada Dr n. med. Krzysztof Jach Ropny czop na gardle – odpowiada Lek. Konstanty Dąbski Czy mógł być to tylko tzw. kamień migdałkowy? – odpowiada Dr n. med. Krzysztof Jach Zmiana na gardle u 25-latki – odpowiada Lek. Konstanty Dąbski Guzki w gardle podobne do kamieni migdałkowych – odpowiada Dr n. med. Krzysztof Jach Czy mogę jednak wykluczyć groźne zmiany? – odpowiada Redakcja abcZdrowie Co mogą znaczyć grudki w okolicy migdałków? – odpowiada Redakcja abcZdrowie artykuły Kamienie migdałkowe - przyczyny, objawy i leczenie Kamienie migdałkowe to niewielkie grudki, które tw Sposoby na ból gardła - przyczyny bólu, leczenie O czym może świadczyć ból gardła? Najczęściej za t Ból gardła i przeziębienie, domowe sposoby na ból gardła, przyczyny i leczenie Ból gardła najmocniej daje się we znaki zaraz po o
Jedną z przyczyn zniekształcenia główki u niemowląt są komplikacje porodowe. Zniekształcona główka niemowlęcia, spłaszczona od drugiego leżenia na pleckach budzi naturalny niepokój rodziców. Aby temu zapobiec, sięgają po specjalne poduszki zapobiegające zniekształceniu główki. Ale, czy takie gadżety są bezpieczne dla noworodka? Wyjaśniamy, czy spłaszczenie główka niemowlaka cofnie się i kiedy. W nomenklaturze medycznej zniekształcona główka niemowlaka nazywana jest plagiocefalią, a do grupy najczęściej spotykanych zniekształceń należy plagiocefalia ułożeniowa. Polega ona na asymetrycznym spłaszczeniu głowy, najczęściej w części tylnej lub bocznej. Czy zniekształcenie główki niemowlaka jest powodem do niepokoju i czy jest odwracalne? Spis treściJakie są przyczyny zniekształconej główki u niemowlaka?Leczenie zniekształcenia główki niemowlakaPoduszki pod zniekształcone główki niemowlaka - czy są bezpieczne?Czy zniekształcenie główki od ułożenia się cofa? Rozwój dziecka w 1. roku życia Jakie są przyczyny zniekształconej główki u niemowlaka? Dziecko rodzi się z elastycznymi kośćmi czaszki. Pozwala to początkowo na przejście przez kanał rodny, a w dalszych miesiącach życia pozwala na wzrost mózgu, które dokonuje się aż do 1 roku życia dziecka. Elastyczne kości czaszki są więc niezbędne do prawidłowego rozwoju, ale są także podatne na niefizjologiczne czynniki środowiska, co może powodować spłaszczenie główki. Przyczyny zniekształconej główki możemy podzielić na przyczyny rozwijające się przed i po urodzeniu. Do przyczyn rozwoju zniekształcenia główki dziecka należą: Ciąża mnoga – w przypadku ciąży mnogiej płód nie ma wystarczającej ilości miejsca, aby swobodnie poruszać się w łonie matki, co zwiększa ryzyko ucisku i odkształcenia główki Nieprawidłowe ułożenie dziecka w łonie matki Wcześniactwo – jest to związane z długotrwałym leżeniem na plecach w inkubatorze, jest to niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka, zwiększa jednak ryzyko zniekształcenia główki Małowodzie lub wielowodzie – nadmierna lub niedostateczna ilość płynu owodniowego w łonie matki zwiększa ryzyko ucisku główki dziecka Komplikacje porodowe – długotrwałe przebywanie w pozycji ucisku na główkę, poród kleszczowy lub poród z użyciem próżnociągu zwiększa ryzyko deformacji główki Niezmienna pozycja ułożenia dziecka w łóżeczku - brak układania dziecka w pozycji na brzuchu Kręcz szyi – powoduje problem z ruchomością głowy na skutek skrócenia mięśnia mostkowo–sutkowo–obojczykowego i trwałego zgięcia bocznego i rotacji głowy Wady wzroku - w wyniku wystąpienia wrodzonego schorzenia mięśni gałki ocznej, pracują one nieprawidłowo, może to spowodować kręcz szyi, a w efekcie deformację główki niemowlaka. Czytaj również: Zbędne gadżety dla niemowlaka: lista tych, które naprawdę są niepotrzebne [GALERIA] Wyprawka dla niemowlaka - lista rzeczy dla noworodka [DO POBRANIA] Leczenie zniekształcenia główki niemowlaka Podobnie jak w przypadku większości chorób najważniejsza jest profilaktyka. Aby uniknąć rozwoju plagiocefalii należy wdrożyć odpowiednią pielęgnację niemowlęcia już od pierwszych dni życia – najważniejsza jest zmiana pozycji główki: podczas snu, nosząc dziecko należy trzymać je naprzemiennie na prawej i lewej ręce, a także pamiętać, żeby odwracać dziecko na brzuch co najmniej 3 razy dziennie. U dziecka z rozwiniętą plagiocefalią należy wdrożyć odpowiednią rehabilitację, ponieważ zniekształcona główka to nie tylko problem kosmetyczny. Nieleczona plagiocefalia może doprowadzić do asymetrii kości czaszki i twarzy, rozwoju wad zgryzu, skrzywienia kręgosłupa, niesymetrycznego rozwoju ciała, a także spowolnienie rozwoju motorycznego dziecka. Leczenie polega na terapii ułożeniowej prowadzonej pod nadzorem fizjoterapeuty, wybór metody fizjoterapii jest uzależniony od stopnia spłaszczenia główki, wieku dziecka i jego potrzeb. Fizjoterapia dziecka z deformacją główki jest względnie krótkim procesem, ponieważ główka dziecka w pierwszych miesiącach życia przyrasta w bardzo szybkim tempie co sprzyja remodelowaniu kości czaszki. Polecamy: Jak usypiać noworodka bez kołysania? Czy poduszki z otworami są bezpieczne? Magdalena Adaś - fizjoterapeuta. Skuteczna fizjoterapia dzieci Ekspert wyjaśnia Jeśli dziecko ma spłaszczoną główkę, lepiej skonsultować to z pediatra lub fizjoterapeutą. Może to wynikać np. z asymetrii ułożeniowej ciała, co jest powodem do rozpoczęcia terapii. Poza tym, w takiej sytuacji zniekształcenie będzie się pogłębiać. Lepiej wówczas rozpocząć leczenie, które jest bardzo proste, bo polega głównie na pamiętaniu o innym układaniu dziecka. Duże spłaszczenie można niwelować poduszkami ortopedycznymi z otworami, ale zazwyczaj nie ma takiej potrzeby. Wielu rodziców kupuje na zapas poduszki-motylki lub poduszki dla niemowląt zapobiegające spłaszczeniu główki. Jestem przeciwna stosowaniu takich poduszek - one nie zapobiegają ani nie niwelują spłaszczenia główki, za to mogą utrudniać oddychanie - jeśli są wysokie, malec przyciąga bródkę malca do klatki piersiowej, co zaciska gardło. Nie mówiąc już o tym, że odwrócenie główki w stronę poduszki może skutkować podduszeniem. Takie poduszki można stosować na krótko, np. w wózkach podczas spaceru, gdy cały czas kontrolujemy malca. Poduszki z otworami na odkształconą główkę to typowe poduszki ortopedyczne, które pomagają na spłaszczenie, ale warto pamiętać, że nie powinno się stosować ich zapobiegawczo, tylko w momencie pojawienia się problemu ze zniekształceniem. To nie jest gadżet, lecz produkt leczniczy. Tak poduszka nie powinna być zbyt wysoka, ze względu na wspomniane odchylenie główki i utrudnienie oddychania. Poduszki pod zniekształcone główki niemowlaka - czy są bezpieczne? Do leczenia plagiocefalii stosowane są także specjalistyczne poduszki na płaską główkę. Poduszki takie mają za zadanie podparcie mięśni karku i zapewnienie odpowiedniej strefy odciążającej. Prawidłowo działająca poduszka na plagiocefalie utrzymuje płaską część czaszki bez podparcia, przenosząc ucisk na wypukłe kości czaszki, dla których taki ucisk jest korzystny. Używanie takiej poduszki jest skuteczne i bezpieczne, wymaga jednak kontroli lekarza lub fizjoterapeuty, który oceni czy taka poduszka będzie odpowiednia dla naszego dziecka. Specjalistyczna poduszka ortopedyczna powinna być stosowana razem z odpowiednią terapią ułożeniową. Terapia ułożeniowa jest skuteczna do ok. 6 miesiąca życia. Jeśli nie przyniosła spodziewanych efektów lub została wdrożona zbyt późno konieczne może być zastosowanie ortezy czaszki. Są to tzw. „kaski”, które są skonstruowane w taki sposób, że pozostawiają wolne miejsce w spłaszczonej części czaszki, uciskając część wypukłą, w efekcie odzyskując symetrię główki dziecka. Czy zniekształcenie główki od ułożenia się cofa? Plagiocefalia, czyli spłaszczenie główki jest problemem, który w większości przypadków ustępuje samoistnie po zastosowaniu odpowiedniej terapii ułożeniowej, czy specjalistycznej poduszki ortopedycznej albo połączenia tych dwóch metod. Zgodnie jednak z zasadą, że lepiej zapobiegać niż leczyć wskazane jest włączenie odpowiedniej pielęgnacji niemowlaka już od pierwszych dni życia, tak by całkowicie uniknąć rozwoju plagiocefalii. Czytaj również: Ochraniacz do łóżeczka: czy potrzebny? Poznaj opinie Łóżeczko niemowlaka: co powinno się w nim znaleźć? Materac, pościel i inne gadżety Czy potrafisz rozpoznać, co dolega twojemu dziecku? Pytanie 1 z 10 Twoje dziecko nie chce ssać piersi, zaczyna się ślinić i płacze. Nagle ssie palce i wkłada do buzi wszystko, co wpadnie mu w ręce. Objawy sugerują: infekcję jamy ustnej ząbkowanie przeziębieniePodczas typowego badania ginekologicznego lekarz wkłada palce do pochwy tylko raz, podczas badania ręką. Jest to standardowa procedura, która pozwala na ocenę narządów wewnętrznych i wykluczenie ewentualnych problemów zdrowotnych. Wkładanie palców do pochwy jest niezbędne dla kompleksowego badania ginekologicznego.
Nie umiem przypomnieć sobie dokładnie od kiedy. Pamiętam za to, co robił. Wkładał mi palce do środka, do pochwy. Mówił wtedy zmienionym głosem. Teraz myślę, że to był głos podniecony. Zakazał o tym mówić. Groził, że coś złego stanie się mamie. Że stanie się coś złego w ogóle.
Wkładanie rączek do buzi nie jest spektakularnym krokiem milowym w rozwoju dziecka. Nie możemy porównać go do czworakowania ani do samodzielnego siadania. Zdarza się, że budzi wiele niepokoju wśród rodziców. Umiejętność ta jest równie ważna, rozwojowa i na ten rozwój wpływająca. Starsze pokolenie nie wspiera nas w działaniach edukacyjnych i notorycznie negatywnie ocenia pozwalanie dzieciom na wkładanie rąk czy przedmiotów do buzi. Jakie są główne argumenty? Nie odzwyczaisz go później. Lepiej daj mu smoczek. Najgorzej jak zacznie ssać kciuk. Zgodnie z aktualną wiedzą jest zupełnie inaczej – pozwalajmy. Jest cała masa superlatyw wynikających z eksploracji własnej strefy oralnej przez dziecko. Dlaczego powinniśmy pozwalać na wkładanie również bezpiecznych przedmiotów oraz własnych stóp? O dotyku dwa słowa… źródło: Wszyscy najlepiej czujemy ustami i dłońmi. Przedstawia to idealnie Homunkulus. Zerknij co ma największe. Tak usta i dłonie. To reprezentacja czuciowa naszego ciała. Obrazuje ona, które obszary są najbardziej rozbudowane czuciowo i wrażliwe na dotyk . Bodźce dotykowe trafiają do układu nerwowego dziecka poprzez receptory umieszczone na całym ciele. I tak może (i my również) odbierać nacisk, wibrację, lekki dotyk, temperaturę, ból, wibrację itp. System dotykowy ma wpływ na fizyczne, psychiczne i emocjonalne zachowanie. Pomaga w chronieniu siebie, ale też różnicowaniu przedmiotów. Kiedy dziecko zaczyna kierować rączki do buzi? Nie, nie, wcale nie wtedy, gdy skończy kilka miesięcy. Kierowanie rączek do ust zaczyna się już w życiu płodowym. Na pewno na obrazowaniu USG podczas kontrolnej wizyty widziałaś podobne sytuacje. Zbadano, że dzieci od około 19-20 tygodnia życia płodowego dotykają rączkami swojej twarzy, kierują rączki do ust, ssą kciuk. Tym samym już na bardzo wczesnym etapie poznają własną jamę ustną i własne ciało. Tak dzieje się podczas życia płodowego. Jak sytuacja przedstawia się, gdy już powitasz swoje dziecko na świecie? Skończone 8 tygodni – obserwujemy wzorzec palce-palce. Maluch łączy paluszki prawej i lewej raczki na wysokości klatki piersiowej. Skończone 12 tygodni – wkłada obie dłonie do ust, dotyka żuchwy i uszu. Skończone 4 miesiące – chwyt boczny, chwyt przez linie środkową ciała, kontakt ręce – przód kolan, bawi się dłońmi, próby dotknięcia okolicy brzucha i ud. Skończony 5 miesiąc – wkłada zabawkę do ust i przekłada z ręki do ręki, chwyt boczny, chwyt za genitalia. Skończony 6 miesiąc- polisensoryczne traktowanie przedmiotów, bada wszystko dłonią. Niemowlę wkłada rączki do ust – dlaczego powinniśmy na to pozwalać? Takie zachowanie to nie tylko wkładanie rączek do buzi i cieknące rękawy od śliny. W tym jest coś więcej. Co daje dziecku i na co wpływa kierowanie rączek do buzi? Wpływanie na samoregulację. Duża część niemowląt ssie własne rączki celem regulacji emocji i nastroju. Gdy bodźców jest za dużo, gdy układ nerwowy staje się przeciążony dziecko może próbować powstrzymać nadmierny stres właśnie takim zachowaniem. Dziecko może ssać dłonie, fragment pieluszki, ubranka, smoczek czy pierś mamy wpływając na wyciszenie własnego układu nerwowego. Mapping własnego ciała. Jak już wiesz to w życiu płodowym niemowlę zaczyna poznawać swoje ciało. Dzięki temu już po narodzinach ma w jakiś niewielki stopień rozwinięty schemat własnego ciała i orientację w obrębie schematu własnego ciała. Układ dotykowy wraz z propriocepcją wpływa na podświadome poczucie istnienia poszczególnych części ciała. Ich wzajemnej relacji oraz relacji do otoczenia. Do pełnego rozwoju schematognozji jeszcze kupa czasu. Dopiero przedszkolak orientuje się, gdzie jest łokieć, a gdzie kolana czy pięty. Budowanie schematu własnego ciała wpływać będzie na rozwinięcie świadomości własnego ciała oraz umiejętności planowania motorycznego. Co to znaczy? Dziecko będzie potrafiło wyobrazić sobie, zaplanować i poprawnie zrealizować daną umiejętność ruchowa już jako starszak. To ważne, byśmy wiedzieli jak zorganizować nasze własne ciało, gdy chcemy przeskoczyć przez chociażby kałużę czy wspiąć się po drabinie. Rozwijanie symetrii i budowanie linii środkowej ciała. Jama ustna idealnie zbiega się w linii środkowej ciała. Umiejętność dotykania własnych rączek, kierowanie ich do buzi wpływa na jej rozwijanie. Linia środkowa ciała dzieli nasze ciało na część prawą i lewą. Łączy się to z budowaniem świadomości i schematu własnego ciała. Wstęp do rozszerzania diety o stałe pokarmy. Rozszerzanie diety jest procesem. W większości kojarzy się z podawaniem pierwszych kaszek, słoiczków czy warzyw i dokładnie takie zdarzenie uznaje się za początek tego procesu. Sprawa wygląda zupełnie inaczej. Początek powinniśmy ulokować ponownie w życiu płodowym. Jak już wiesz to właśnie wtedy dochodzi do pierwszej eksploracji własnej jamy ustnej. A przecież w rozszerzaniu diety również o to chodzi. Gdy maluch już jest na świecie to oprócz ssania własnych raczek ssie pieluszkę, gryzaki, róg maty, zabawki i wszystko co wpadnie mu do ręki. Każdy z tych przedmiotów ma inna fakturę, twardość, konsystencję, zapach. A czy z jedzeniem nie jest podobnie? No jest. Każdy pokarm, warzywo, owoc, mięso jest inne w swojej konsystencji i smaku. Inaczej zarówno rączka jak i cała strefa oralna je odczuwa. Gdy niemowlę wkłada rączki do ust wpływa również na przesuwanie się odruch wymiotnego. W początkowym etapie jest on zlokalizowany na początku języka, by wraz ze zdobywanymi doświadczeniami przesunąć się tak jak u nas – do tyłu. Podsumowanie Superlatyw z sytuacji, gdy niemowlę włada rączki do ust jest bardzo dużo. Warto jest pozwolić na poznawanie własnej strefy oralnej. Nie zabierajmy dzieciom doświadczeń, którymi wpływają na własny rozwój. Na co wpływają? samoregulację, schemat własnego ciała, świadomość ciała, rozwijanie symetrii i linii środkowej ciała, uważliwianie sensoryczne strefy oralnej, rozwijanie funkcji aparatu oralnego oraz ruchów języka, ułatwienie pojawienia się pierwszych ząbków, wpływanie na rozszerzanie diety. ____ Bibliografia Kranowitz C. – Nie-zgrane dziecko. Zaburzenia przetwarzania sensorycznego – diagnoza i postępowanie. Harmonia Uiversalis. Gdańska 2012. Eliot L. – Co tam się dzieje? Jak rozwija się mózg i umysł w pierwszych pięciu latach życia. Media Rodzina, Poznać 2010. Baj-Lieder M, Ulman Bogusławska R. – O rozwoju mouthing, czyli polskie dzieci mogą brać rączki do buzi. Wydawnictwo Pestka i Ogryzek, Warszawa 2020.